CrossFit – czego warto się nauczyć?

  • CrossFit

Szkolenie CrossFit lvl1

W ostatni weekend miałem wielką przyjemność odwiedzić naszą stolicę i uczestniczyć w seminarium CrossFit lvl1. Zanim przejdziemy do tego czego się nauczyłem chciałbym podziękować całej kadrze prowadzącej i załodze boxa Reebok CrossFit Mokotów. Dzięki świetnej atmosferze udało mi się wyciągnąć bardzo dużo z całego szkolenia. A teraz coś dla was.

Podstawy to absolutny wymóg…

To bardzo ciekawe jaką metodologię proponują materiały dołączone do dwudniowego seminarium i prowadzący. Czasem oglądając popisy z zawodów CrossFit czy treningów w boxach ma się wrażenie, że nie jest to metoda treningowa dla wszystkich, a prezentowane skomplikowane ruchy to element każdej sesji. Okazuje się, że nic bardziej mylnego. CrossFit wręcz zachęca swoich trenerów do wypracowywania absolutnie perfekcyjnych podstawowych wzorców ruchowych u swoich podopiecznych (np. przysiad, martwy ciąg). Ciekawym wydaje się zagadanienie “treningu progowego”, które każe trenerom podkręcać intensywność ruchów do tego stopnia, który pozwala tylko na niewielkie załamania techniki, a także możliwość ich szybkiej korekcji w trakcie ruchu. Kiedy na tym poziomie błędy przestają występować, trener zwiększa intensywność.

…aby ciągle rozwijać się na wielu płaszczyznach pod kątem CrossFit.

Ciągła zmienność ruchów funkcjonalnych, jaką szczyci się CrossFit, nie jest tutaj żadną losową. Takie wrażenie można odnieść przy pierwszym zetknięciu się z tym fitnessowym trendem. Odwrotnie, zróżnicowanie jest zaplanowane i wynika bezpośrednio z podstaw o których wspomniałem wcześniej. Czy da się programować różnorodność? Oczywiście! Żeby jednak to zrobić trzeba być w stanie zobaczyć czego jeszcze się nie próbowało. I stąd płynie najważniejsza myśl, jaką może przekazać CrossFit. Zapisuj swoje treningi! Nie mam na myśli tylko ich planowania, zapisuj jak poszły i ucz się zapamiętywania szczegółów swojego treningu. Ciągle wracaj do tych poprzednich i zobacz jakie miały efekty. Kiedy masz potrzebę zróżnicowania zrób podsumowanie i wyszukaj “luki treningowe”. To może być zakres obciążenia z jakim jeszcze nie pracowałeś, lub jakaś konkretna jednostka czasu. To bardzo proste, ale nie mówiłem, że będę zdradzał magiczne sztuczki.

A po weekendzie.

Nauczyłem się oczywiście o wiele więcej i weekendu spędzonego na seminarium CrossFit lvl1 z pewnością nie żałuję. Lekcja, którą chciałem przekazać jest bardzo prosta – trzymaj się podstaw i stwórz solidną bazę. Poszerzaj ją wypełniając systematycznie “luki treningowe”. Rób to dobrze, przez rzetelne prowadzenie dzienniczka treningowego. Źle na tym wyjść po prostu się nie da i dobrze sobie to przypomnieć od czasu do czasu.

Share

You may also like...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *