E-fenomen – Fit Metamorfoza

Fit Metamorfoza, w kontekście e-społeczności.

Zaczyna się od ludzi.

Prowadząc już od kilku lat Kursy Trenera Personalnego, szkolenia i liczne warsztaty, miałem przyjemność spotkać już grubo ponad setkę ciekawych kursantów. Każda z tych osób, to indywidualność, posiadająca swoją niezwykłą historię. Podczas pierwszego dnia kursu poznajemy naszych nowych kursantów. Mają oni za zadanie mówić o sobie dwie minuty,  wtedy właśnie poznajemy ich często niezwykle ciężką drogę by osiągnąć swój cel, którym zazwyczaj jest utrata masy ciała lub powrót do zdrowia po kontuzji. Niejednokrotnie są to bardzo wzruszające historie, z którymi wielu z nas może się utożsamiać. Te wszystkie wyznaczone cele stają się katalizatorem kolejnych decyzji, dotyczących zmiany trybu życia i poszerzania swojej wiedzy na tematy związane z szeroko rozumianym światem sportu i fitnessu.

Jak to z nami jest?

Jako, że moja praca nieodłącznie związana jest z Internetem i jego społecznościowym obliczem, to nie byłbym sobą, gdybym nie chciał kwestii realizacji celu, o którym wcześniej wspomniałem, przedstawić w kontekście mediów społecznościowych. Dzisiaj Internet pęka w szwach od milionów zdjęć przedstawiających mniej lub bardziej imponujące efekty treningowe Internautów – nie czarujmy się, jest moda na tworzenie „internetowego” wizerunku fitfan’a.

W artykule tym chciałbym odpowiedzieć na pytanie, dlaczego zdjęcia przedstawiające metamorfozy mają tak pozytywny wydźwięk w Internecie. Jest to tym bardziej ciekawe, że niestety Polacy uchodzą za zawistnych i negatywnie nastawiony do innych ludzi. Kto inny jak nie my cieszymy się z nieszczęścia innych? A może jesteśmy właśnie światkami zmiany naszej mentalności? Nie wiem sam.

Potęga Internetu.

Jak każda chcąca zaistnieć w Internecie firma, RockFit posiada swoje konta na różnych serwisach społecznościowych. Chcąc prowadzić działalność w Internecie, w sposób świadomy, dobrze jest choć w minimalnym stopniu korzystać z narzędzi analitycznych, które daje nam np. Facebook. I właśnie na tym narzędziu chciałbym oprzeć omawiany problem.

Prowadząc nasz profil na Facebooku mamy to szczęście, że nasi kursanci i absolwenci, chcą się z nami utożsamiać i dzięki temu od czasu do czasu możemy wrzucać ich prywatne zdjęcia na nasz profil. Tak właśnie było z dwoma zdjęciami metamorfozy, które przesłała nam dwójka naszych absolwentów. I tutaj pojawia się kwestia fenomenu.

Jedno zdjęcie przedstawiało metamorfozę obrazującą drastyczną utratę kilogramów, druga zaś rozbudowę masy mięśniowej jednego z uczestników Kursu Trenera Personalnego. Oba zdjęcia uzyskały doskonałe wyniki w mediach społecznościowych. W liczbie lajków, komentarzy i zasięgu, daleko w tyle zostawiały nawet płatne posty. Dlaczego tak było, skoro podobno z jednej strony jesteśmy mega zakompleksieni, a z drugiej strony jesteśmy zawistni i nie cieszymy się z czyjegoś sukcesu?

RockFit Academy Metamorfoza

Po co to robimy?

Odpowiedź na to pytanie w kontekście osoby, która wrzuca takie zdjęcie do Internetu jest banalnie prosta. Społeczna akceptacja, potrzeba uznania i podniesienie swojej samooceny. A jak to jest z tymi setkami osób, które oficjalnie wyraziły swoje poparcie czy podziw dla efektów osiągniętych przez taką osobę?

Może jest tak, że osoby lajkujące utożsamiają się z taką osobą i gdzieś w głębi duszy wierzą, że jeżeli jej/jego znajomy jest w stanie osiągnąć takie efekty to i on sam będzie mógł osiągnąć podobne rezultaty. Kolejnym potencjalnym powodem zbierania takich ilości lajków przez zdjęcia z metamorfozami jest prozaiczne zaskoczenie. Osoba niewidziana przez lata, zmienia się nie do poznania, traci 30kg – wtedy też bez zawahania dajemy lajka. Pewno mógłbym jeszcze wymieniać dziesiątki potencjalnych powodów fenomenalnych wyników zdjęć fit metamorfozy, ale powiem Wam jak to jest ze mną.

Sam przeszedłem taką metamorfozę, udało mi się stracić blisko 20kg, dlatego na swoim przykładzie wiem, jak ogromną pracę musiała ta osoba włożyć w osiągniecie swojego celu. Oczywiście moja sylwetka i wygląd jest nadal daleka choćby o tych, które pokazałem Wam w dzisiejszym artykule i równie dobrze mógłbym zazdrośnie stwierdzić – genetyka – on miał łatwiej, tony suplementów, cały dzień na siłowni, – bo ma czas. Ale nawet gdyby tak było, to i tak z szacunku dla ogromu pracy i wyrzeczeń, jakie te osoby musiały przeżyć, dam wyraz swojego podziwu i aprobaty dla rzeczy, które te osoby osiągnęły, choćby w postaci głupiego lajka.

Wydaje mi się, że podobnie to działa u innych osób. A może się mylę? Jak to jest u Was…czekam na wasze komentarze.

Share

You may also like...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *